Z tygodnia na tydzień tracisz coraz więcej włosów, po każdym rozczesywaniu na szczotce zostaje ich całe mnóstwo, a ty nadal nie wiesz, dlaczego wypadają? Poznaj najczęstsze przyczyny.

Wypadanie włosów to jeden z tych problemów, które pojawiają się często, równie dużo o nich mówimy, ale nadal nie każdy potrafi sobie z nimi poradzić. Największym błędem, jaki popełniamy nie jest dobór preparatów, które mają nam pomóc, ale bagatelizowanie przyczyn. Pierwszym krokiem, jaki powinniśmy podjąć, gdy zaczynamy tracić zbyt wiele włosów, jest określenie powodów – wyeliminowanie ich powinno rozwiązać problem na dobre.

NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY WYPADANIA WŁOSÓW

1. Zła dieta, anemie.

To, co jemy, ma wpływ na to, jak wyglądamy. Nie da się mieć zdrowych, mocnych i pięknych włosów, gdy nasz organizm jest niedożywiony. Dieta dobra dla włosów musi obfitować w produkty bogate w witaminy A, B, C oraz E np. pieczywo pełnoziarniste, cytrusy, czerwone warzywa (pomidor, papryka). Oprócz tego potrzebne są nam cynk, miedź, żelazo i krzem, które znajdziemy w kaszach, czekoladzie gorzkiej, produktach sojowych, zielonych warzywach (szpinak, brokuł). Potrzebne są też białka i zdrowe tłuszcze, a więc warto wprowadzić do diety również produkty takie jak mięso, ryby, rośliny strączkowe, nabiał, orzechy.

2. Nadmierny stres i brak odpoczynku.

Wypadanie włosów to również częsta przypadłość osób, które żyją w ciągłym biegu. Stresująca praca, bezsenność, bagatelizowanie wypoczynku, brak czasu na relaks, ciągłe zajmowanie się pracą i obowiązkami, napięcie – to wszystko wpływa na pogorszenie kondycji organizmu. Cierpi na tym również nasza uroda, bo przewlekły stres i problemy ze snem odbijają się na tym, jak wyglądamy: skóra staje się ziemista i przebarwiona, a włosy tracą blask i zaczynają wypadać w nadmiarze.

3. Choroby np. problemy z tarczycą.

Utrata włosów w nadmiarze może być też objawem choroby. Najczęściej jest to efekt nieprawidłowości w działaniu układu hormonalnego i tarczycy np. jej niedoczynność lub nadczynność, ale może być też wynikiem niedokrwistości, atopowego zapalenia skóry lub łupieżu (to również choroba).

4. Zbyt częste mycie włosów.

Okazuje się, że jedną z przyczyn wypadania włosów jest zbyt częste ich mycie. Sęk w tym, że im częściej myjemy włosy, tym bardziej podrażniona i przesuszona jest skóra głowy – zwłaszcza gdy używamy szamponów z SLS/SLES. To może prowadzić do osłabiania cebulek, a w konsekwencji niekontrolowanej utraty włosów.

5. Szarpanie włosów podczas czesania.

W tym przypadku uszkodzenia włosów są już typowo mechaniczne, bo czesanie włosów w niewłaściwy sposób i niewłaściwymi akcesoriami sprawia, że stają się łamliwe, kruche, rozdwojone i po prostu słabsze. To przyczynia się do ich utraty. Włosy mogą też wypadać, ponieważ są szarpane, ciągnięte i po prostu wyrywane podczas rozczesywania. Pamiętajmy, że szkodliwe dla włosów jest ich czesanie na mokro, więc starajmy się robić to przed ich myciem i tylko akcesoriami, które odpowiadają naszym włosom, są z naturalnych i bezpiecznych materiałów np. drewno, naturalne włosie dzika.

6. Zbyt ciasne upinanie włosów.

Winni temu, że nasze włosy wypadają w nadmiarze, może być też my sami. Jedna z częstszych przyczyn wypadania włosów to regularne noszenie ciasnych upięć: koków, wysokich kucyków. Stworzenie eleganckiego looku, w którym ciasno upięta, przylegająca do głowy i nienaganna fryzura jest kluczowym elementem, nie jest niczym złym, jeśli zdarza się raz na jakiś czas. Niestety im częściej i ciaśniej spinamy włosy, tym słabsze stają się ich cebulki, które po prostu nie wytrzymują tego napięcia i zostają wyrwane z mieszków włosowych. Warto mieć to na uwadze i pozwolić włosom na odrobinę luzu.

7. Łysienie dziedziczne.

Oczywiście nie należy zapomnieć, że problem z nadmiernie wypadającymi włosami może być problemem dziedzicznym, który dostajemy w spadku po rodzicach, dziadkach lub dalszych krewnych. Czasami tego typu problemy mogą ujawniać się dopiero w trzecim lub czwartym pokoleniu, więc to, że nasi rodzice nie mieli problemu z łysieniem, nie oznacza, że my też go mieć nie będziemy.

8. Zmiany hormonalne np. po ciąży.

Niekontrolowana utrata włosów, ich osłabienie i przerzedzenie to również problem, który zna większość kobiet – szczególnie tych, które mają za sobą ciąże. Co ciekawe, w trakcie ciąży włosy wzmacniają się, bo organizm produkuje więcej hormonów, które sprzyjają ich wzrostowi. Pojawiają się więc tzw. baby hair, fryzura zagęszcza się, włosy są pełne blasku. Niestety w okresie poporodowym zaczynamy tracić włosy, bo zachodzą zmiany w gospodarce hormonalnej, która wraca do normy. To trochę tak, jak z odżywkami do rzęs, które działają korzystnie do momentu, dopóki ich używamy i dostarczamy bodźce do wzrostu włosków.